25 czerwca 2014

Podsumowanie wiosennych zarybień i spotkania z wędkarzami.

zarybienia-wiosna2014-szwaderki

Tak jak już wspominaliśmy w wiosennych planach, przez ostatnie 3 miesiące intensywnie pracowaliśmy nad wychowem różnych gatunków ryb jeziorowych. W tej chwili jesteśmy jeszcze w trakcie zarybiania pstrągiem potokowym (planowo 10 tys. sztuk) rzek Łyny i Marózki, ale można podsumować już wiosenne prace rybaków.                                                                                               

Dużą rozpiętością w czasie odznaczały się zarybienia wylęgiem sielawy i siei z jesiennego tarła po długiej inkubacji. Do naszych najczystszych jezior trafiło ponad 11 mln. szt. sielawy oraz ponad 2 mln. szt. siei. Pozostała część wylęgu trafiła do stawów ziemnych i sadzów jeziorowych w celu podchowu do stadium narybku letniego.

Połów tarlaków szczupaka w marcu i kwietniu oraz przeprowadzenie rozrodu pozwoliło na wyhodowanie w naszej wylęgarni ponad 2 mln. małych szczupaczków. Około 1,5-centymetrowe osobniki trafiły do większości jezior. Ilość wylęgu szczupaka jaka została wprowadzona:

  • Pluszne: 300 tys.
  • Łańskie: 300 tys.
  • Maróz: 200 tys.
  • Mielno: 200 tys.
  • Dłużek: 150 tys.
  • Zawadzkie: 100 tys.
  • Kownatki: 90 tys.
  • Kiernoz W.: 60 tys.
  • Gim: 60 tys.
  • Czarny Piec: 50tys.
  • Ustrych: 50 tys.
  • Łabuny D.: 45 tys.
  • Święte: 35 tys.
  • Pozostałe jeziora: 70 tys.
  • Razem ok. 2,35 mln.

Po około miesięcznym podchowie wylęgu ryb łososiowatych, odłowiliśmy metodą połowu „na światło” część narybku letniego. To wymagająca praca ponieważ zarybienia materiałem odławianym ze stawów odbywały się przeważnie nocą. Łącznie do niektórych jezior trafiło 180 tys. szt. siei oraz 490 tys. szt. sielawy.                                                                                                                              

Kolejnym gatunkiem jaki trafił do wód był sandacz. Zakupiony narybek letni tego gatunku trafił w większości bezpośrednio do jezior (100 tys. szt.), pozostałą część wpuszczono do stawów ziemnych aby w październiku uzyskać z niego narybek jesienny. Sandaczem zarybiamy systematycznie te same jeziora o predyspozycjach do wzrostu tego gatunku. Dokładne dane:

  • Omulew: 30 tys.
  • Niskie: 20 tys.
  • Wysokie: 10 tys.
  • Staw: 20 tys.
  • Sarąg D.: 10 tys.
  • Lubiańskie: 10 tys.

Można powiedzieć, że zarybienia wiosenne wieńczyło spotkanie nad jeziorem Maróz podczas wpuszczania narybku węgorza. Węgorz pochodził z zakupu. Zanim odzyskał wolność w naszych jeziorach przebył daleką drogę – z Holandii. Jednocześnie podczas rozprowadzania węgorzy po Marózie, zarybienia miały miejsce na kilku innych jeziorach:

  • Kownatki: 30 kg
  • Łańskie: 30 kg
  • Pluszne: 30 kg
  • Dłużek: 20 kg
  • Omulew: 20 kg
  • Gim: 20 kg
  • Maróz: 30 kg
  • Razem: 180 kg

Oprócz wędkarzy przy akcji zarybieniowej przy Marózie obecni byli rybacy, strażnicy rybaccy, członek zarządu oraz ichtiolog. Była możliwość wypłynięcia łodzią z rybakami i własnoręcznego wypuszczenia węgorzy. W międzyczasie można było wspólnie podyskutować o naszych wodach i skorzystać z poczęstunku. Pracownicy gospodarstwa odpowiadali na wiele pytań. Niektóre poruszone kwestie to: czy zarybiamy zdrowym materiałem oraz jaka jest płeć węgorzy? Czy łowimy ryby podczas tarła? Gdzie można złowić okazy? Poniżej publikujemy naważniejsze odpowiedzi i wyjaśnienia udzielone podczas spotkania.

Materiał zarybieniowy który wprowadzamy jest szczegółowo badany przez specjalistów i mamy pewność o jego zdrowotności. Nie wiemy jaki procent ryb zaraża się w środowisku naturalnym, po odłowach uznajemy jednak, że zarybienia przynoszą efekty więc jak najbardziej są pożądane. Zagrożenie związane z zakupem węgorza może również dotyczyć płci. Obawa polega na otrzymaniu samych samców po odsortowaniu ich od samic. Samce nie osiągają zazwyczaj handlowej wielkości. Gołym okiem na etapie narybku nie jesteśmy w stanie stwierdzić płci. Materiał zarybieniowy kupujemy z pewnego źródła zanim zaufany hodowca wykona pierwsze sortowanie. Potwierdza się to podczas odłowów gdy widzimy 2,5 kg sztuki. Co do odłowów podczas tarła to zdarza się to często gdy wykonujemy rozród z otrzymanych tarlaków. Jeśli chodzi o gatunki raczej nie rozradzane w wylęgarni np. leszcz czy lin, gdy zaczynają przeważać w odłowach, co świadczy o aktywności tarłowej, poszczególni rybacy zmieniają jezioro lub taktykę łowienia na inny gatunek wykorzystując odpowiedni sprzęt. Wędkarze otrzymali również wiele precyzyjnych informacji od samych rybaków dotyczących ciekawych miejsc w jeziorach dla danych gatunków ryb, gdzie trafiają się okazy lub w ogóle obfite połowy.

To tylko kilka przykładów poruszanych kwestii, aby dowiedzieć się więcej zapraszamy do udziału w kolejnych zarybieniach.

Zdjęcia ze spotkania:

Zdjęcia z zarybień pstrągiem:

Kategoria: Relacje Tagi: wędkarstwo, zarybienie