Gospodarka rybacka

Skąd się biorą ryby w Szwaderkach?

Gospodarka rybacka w SzwaderkachW Szwaderkach, tak jak wszędzie, życie zaczyna się na wiosnę. W naszych jeziorach, gdy tylko promienie wiosennego słońca zaczynają roztapiać lód, zaczynają także wylęgać się małe sieje i sielawy. Podobnie dzieje się w naszej wylęgarni, gdzie z pozyskanej na jesieni i inkubowanej przez całą zimę ikry pod czujnym okiem ichtiologów wykluwają się pierwsze małe rybki.

Po sieji i sielawie przychodzi pora na szczupaki. Najpierw rybacy odławiają na jeziorach dorosłe szczupaki (tzw. tarlaki), aby z nich uzyskać ikrę, z której po paru tygodniach inkubacji wylęgną się miliony małych rybek. Znaczna większość z nich trafi z powrotem do jezior, a mała część zostanie sprzedana na cele zarybienia innych jezior w regionie. Te szczupaki, których rybacy w okresie wiosennym nie odłowili – czyli zdecydowana większość – odbędą tarło w naturalnych, niekontrolowanych warunkach w jeziorach.

Po zakończeniu rozrodu szczupaka zaczynamy przygotowywać nasze stawy. Napełniamy je wodą, wpuszczamy dojrzałe tarlaki sandacza, lina i karasia złowione wcześniej na jeziorach. Kiedy zaczyna podnosić się temperatura wody ryby te przystąpią do rozrodu. W pierwszej kolejności ikrę złoży sandacz, a potem karaś i lin. Jednak dopiero na jesieni dowiemy się jak w danym roku udało się tarło w stawach. Bywa, że z paru sztuk tarlaka otrzymujemy na jesieni tysiące sztuk młodego narybku.

Wszystkie małe rybki, które przez cały sezon bytują w bogatych w naturalny pokarm stawach po odłowieniu wypuszczane są do jezior, gdzie rozpoczynają samodzielne dorosłe życie. Rybacy poza takimi formami rozrodu stosują także ochronę tarła (ścisłe limitowanie odłowów w okresie rozrodczym), jak również zakładają tzw. krześliska, czyli najczęściej drobne gałązki, na których wiosną ikrę mogą złożyć płoć, wzdręga, ukleja czy okoń.

Część ryb, które wpuszczamy do naszych stawów pochodzi także spoza Szwaderek – są to m.in. malutkie karpie i jesiotry. Otrzymujemy je z innych warmińsko–mazurskich, zaprzyjaźnionych z nami Gospodarstw, które na zasadzie wymiany dostarczają nam swoją nadwyżkę narybku, odbierając jednocześnie nadmiar z naszych zasobów np. małego pstrąga.

Ciekawostką jest węgorz. Jest to gatunek objęty ochroną europejską. Rozród w warunkach sztucznych jest jak na razie niemożliwy. Stąd co roku kupujemy węgorza, poławianego na europejskim wybrzeżu Atlantyku, który trafia do Warszawy drogą lotniczą, a następnie samochodem do Szwaderek. Stąd rozprowadzamy go na poszczególne jeziora wg. wytycznych czyli operatów rybackich.

Jak żyją ryby w Szwaderkach?

Wylęg i narybek wypuszczany jest do jezior oraz do stawów. W jeziorach ryby żyją w naturalnych warunkach. Niestety w tych warunkach z wpuszczanych milionów sztuk przeżyje tylko mały ułamek (np. na 1000 wylęgu sielaw po trzech latach przeżywają tylko 2 szt.). Reszta padnie ofiarą drapieżników i wymagających warunków środowiska. Młode ryby (wylęg, narybek), które bytują w naszych jeziorach odżywiają się planktonem (małe organizmy wodne). Ryby starsze zjadają bardzo różnorodny pokarm, w tym larwy owadów, ślimaki, raki i małe ryby innych gatunków.

W stawach ryby żyją w bardziej kontrolowanych warunkach. Ich ilość i struktura gatunkowa może być lepiej zaplanowana i kontrolowana przez specjalistów. W Szwaderkach mamy m.in. tzw. stawy betonowe (dla pstrągów) oraz stawy ziemne (dla karpii, jesiotrów i innych). Wszystkie stawy zasilane są grawitacyjnie dużą ilością wody z czystej rzeki Marózki, dlatego warunki w nich panujące są naturalne. Ryby które żyją w naszych stawach żywią się pokarmem naturalnym, a dodatkowo zjadają zboże (ryby spokojnego żeru) lub bogatą w składniki odżywcze naturalną karmę (dla drapieżników). Tu warto wspomnieć, że wbrew niektórym niepokojącym trendom (np. przy hodowli ryb azjatyckich czy ferm łososiowych) nie stosujemy hormonów i innych przyspieszaczy wzrostu. Nade wszystko cenimy rytm natury i to zgodnie z nim, powoli wzrastają nasze ryby.

Ciekawym sposobem podchowu narybku jest tzw. metoda wabienia planktonu światłem opracowana i wdrożona przez prezesa Mirosława Tymoszczuka. Plankton stanowiący pożywienie ryb ma taką właściwość, że przemieszcza się zawsze w kierunku światła. Zatem, wystarczy powiesić małą lampę nad sadzem z narybkiem, aby przyciągnąć tysiące sztuk planktonu, który w nocy skonsumują rybki. Metoda ta dodatkowo przyczynia się do oczyszczania jezior przez wycofywanie dużej ilości biomasy planktonu.

Okres wzrostu ryb waha się w zależności od gatunku. Niekiedy wynosi on 2 lata (pstrąg), a czasami nawet 8 lat (węgorz i jesiotr). Większość ryb wzrasta przez okres około 4 lat.

Jak odławia się ryby?

Ryby na jeziorach poławia się głównie przy użyciu sprzętu stawnego, czyli powszechnie zwanych sieci. Jest to metoda pracochłonna, ale skuteczna i racjonalna, ponieważ stosując oko odpowiedniej wielkości (np. 24mm dla sielawy, 100mm dla leszcza) można selekcjonować do odłowu tylko stare osobniki, a młode pozostawiać w jeziorze.

Na stawach stosuje się różne metody odłowu. Najprostszą z nich jest spuszczanie wody ze stawu i ręczne odławianie ryb kasarami.

Część ryb na jeziorach (statystycznie około połowy) odławiana jest przez wędkarzy. Na wszystkich naszych jeziorach prowadzimy gospodarkę rybacko–wędkarską. Rybacy szczególnie zainteresowani są odłowem gatunków takich jak sieja i sielawa (te dwa gatunki stanowią około połowę wszystkich odłowów), a dodatkowo łowią również inne ryby. Więcej o gospodarce rybacko–wędkarskiej tutaj.