19 kwietnia 2013

Legenda o jeziorze Świętym

jezioro-swiete

Za dawnych czasów jezioro Święte było otaczane szacunkiem i czcią przez Prusów. Na wyspie, która nazywa się – a jakże – Święta, odprawiano rytualne obrzędy. Pierwsze złowione ryby wypuszczano z powrotem do wody aby następne połowy były obfite. Był to swoisty dar dla władcy deszczów i wód boga  nazywanego Kurcho, który wg. wierzeń miał w swoim ręku tak potężny oręż jak piorun, jemu też Prusowie składali ofiary. Co roku po żniwach wiązali snop zboża na kształt figury , nazywali go Kurcho i składali bezkrwawe ofiary na kamieniu przy jeziorze Świętym w postaci kilku garści zboża i ryb z nadzieją, że plony i połowy będą obfite.

Od imienia bóstwa Kurcho  nazwano  położoną nieopodal osadę, którą początkowo nazwano Kurchosiedlung a potem po prostu Kurki. I tak zostało do dziś.

Rybacy i wędkarze muszą pamiętać, że pierwsze złowione ryby należy wypuścić a wtedy połowy będą obfite.

Mirosław Tymoszczuk

Kategoria: Opowieści przy rybce Tagi: jez. Święte